Gabinet na podzamczu.

Projekt architektury wnętrza tego gabinetu można porównać do wnętrza jachtu, czy kampera. Tu nie ma miejsca na zmarnowaną przestrzeń. W apartamencie przyszło nam się zmierzyć z nie dużym metrażem, w którego przestrzeni musieliśmy zaprojektować aneks kuchenny, garderobę, łazienkę, gabinet z możliwością przenocowania gości. W całości miał się roztaczać klimat rodem z Mad Men i biur tamtych lat, wszystko to w uwspółcześnionej wersji. Lokal mieści się w malowniczej części Starego Miasta w Szczecinie. Moim zdaniem najciekawszym elementem wnętrza, jest widok zza okna, dlatego wnętrze planowałam tak, żeby był on widoczny niemalże z każdej pozycji. Dla osoby wchodzącej, dla osoby siedzącej na kanapie i na fotelu. Nie było to łatwe zadanie. Żeby uzyskać taki efekt musieliśmy wyburzyć fragment ściany i zamiast małych drzwi z korytarza, wstawiliśmy dwuskrzydłowe metalowe, przeszklone drzwi. To zdecydowanie nadało oddechu i poczucia przestrzeni niewielkiemu lokalowi. Innym zabiegiem o którym warto wspomnieć są listwy LED umieszczone w korytarzu w podwieszanych listwach przy suficie, optycznie podwyższają one sufit i w ciemnej przestrzeni nadają świetlistości, bez wstawiania tradycyjnie wiszącej lampy na środku pomieszczenia. Takie listwy zastosowaliśmy również w łazience i części gabinetowej. Najciekawszym elementem projektu jest…pasja/hobby mojego Klienta. To jego osoba i fascynacje najbardziej mnie zainspirowały do stworzenia projektu wnętrza i projektu mebla:) Tak, w tym wypadku mowa o zabudowach (które zawsze projektujemy) ale również o autorskim projekcie biurka, którego dolna część widziana od strony kanapy stanowi galerię zegarów, które zbiera, kolekcjonuje mój Klient. Wspaniałe eksponaty znalazły tu swoje miejsce w specjalnie dopasowanych i podświetlonych przestrzeniach.  Mam nadzieję, że już niedługo będę mogła pokazać zdjęcia z realizacji, niesamowicie ekscytuje mnie ten projekt:)

 

Projekt i oprcowanie techniczne wykonała nasza ekipa, wizualizacje powstały na zamówienie firmy zewnętrznej.